Pamiętnik mojego teścia – Jana Konopielko ( 28 ). Doznania nocy polarnej , gwałtowny wybuch wiosny pod kołem podbiegunowym, obawy buntu łagierników i święta w łagrze …


wieźniowie w Mołotowsku … zdjęcie z portalu gułag.

  Pamiętnik Jana Konopielko ur.12 lutego 1906 r w Kołpiei, zmarłego 22 grudnia1985 w Olsztynie .

Spoczywa na Cmentarzu w Lidzbarku Warmińskim obok swojej żony-

Heleny z d. Wojciul

      Noc polarna

   Jest koniec lipca 1947 roku.

Idzie nasza brygada pracować na nocną zmianę.

Jeszcze słońce zupełnie nie zaszło. Ale  tuż tuż, schowa swoje promienie.

Słońca już nie widać, ale światło na dworze jak w dzień, tylko odczuwa się jakąś ociężałość.

Niby dzień,  a nie dzień. Można czytać nawet gazetę, przy tym świetle polarnym. Próbowałem nawet i wszystko widziałem jak w dzień.

    W czasie obiadowym dały się słyszeć piosenki brygad kobiecych : „ Oj rabinuszka, rabinuszka…….Podmoskowskije wiecziera…….”.

 Gdy wracamy z pracy, nie poznajemy drogi , którą myśmy szli. Świtem nie było tu jeszcze zieleni, a teraz, po godzinach pracy  taka już duża trawa rosła.

Tak, tu przyroda żyje szybszym tempem.

Kartofle sadzą w końcu czerwca i wykopują po upływie 5-6 tygodni. Niesmaczne one są. Bardzo wodniste, można powiedzieć i niedojrzałe. ….

    Święta w łagrze

    Przed każdym świętem państwowym w łagrze zawsze puszczano pogłoskę, że będzie zmiana kodeksu albo amnestia.

Tę propagandę puszczał konwój.

Robił to w tajemnicy.

Tak ich uczono na zebraniu przedświątecznym przez ich władze obozowe, która się bała jakiegoś buntu lub ucieczek z obozu.

Takiej chytrości używali, by nas więźniów uspokoić i odciągnąć od zamiarów wystąpienia przeciwko im. I to w dzień święta państwowego.

Bali się naszych myśli buntowniczych.

A że tak było, świadczyły ich zapobiegliwe kroki.

 Robili w zonie i w barakach szczegółowe kontrole- szmony. Szukali podejrzanych  przedmiotów . Znaleziono łyżeczkę zaostrzoną na końcu, niszczyli lub zabierali i zakopywali poza zoną.

Jeśli taki szman odbywał się w czasie wolnym od pracy, wyganiano nas z baraku , robiąc jednocześnie kontrolę naszego ubrania, obuwia, a nawet zaglądali do ust i kazali robić przysiady czy u któregoś coś nie wypadnie.

Z tej stalinowskiej – bzdzitielności- czynności – kpiliśmy , mówiąc: Nie znajdziesz tego, czegoś nie położył.  

Kucharz w kuchni też gotował się do tego święta.

Przez cały tydzień odbierał po trochę od porcj i- mąki, cukru, kaszy, oleju, by upiec na ten dzień pierożek i by kasza była gęstsza i lepiej ocukrzona.

Myśmy się cieszyli tylko tym, że przez dwa a nawet i trzy dni, będziemy odpoczywali.

Ten trzeci lub drugi dzień wolny od pracy dodawali nam do święta, zabierając inne dwa dni naszego wychodnego .

W czasie świąt zaglądali do nas, do łagru nasi ciemiężcy – przedstawiciele specłagru z Ałma Aty- stolicy Kazachstanu.

Przedstawiciele NKGB w otoczeniu swoich przyjaciół odwiedzali baraki, obiekty gospodarcze no i zajrzeli do stołowej, w której był podawany obiad.

Na komendę: „Wstać” wszyscy się podnosili- wstawali. Przechodzą między stołami i zatrzymują się w środku jadalni. Przedstawiciel NKGB pyta: „ Czy może obywatele macie jakieś sprawy do mnie. Słucham ! „.

Panuje cisza. Mówi naczelnik : „ Pokuszali”- odpowiedź- „ Pokuszali „.

I nagle  słychać odpowiedź jednego więźnia : „ Daj chleba, tak skażu”. Konsternacja . Naczelnik : „ zapiszycie jewo”.

Z a p i s a l i  i  d a d z ą   m u   c h l e b a   3 0 0   g r a m    w   k a r c e r z e  n a   c a ł ą   d o b ę.

 Swoje święta, jak : Wielkanoc i Boże Narodzenie spędzałem przeważnie wieczorem po pracy.

Siadałem gdzieś  samotnie w kąciku nary, wyjmowałem dwie pajki chleba po 350 gram i dwie porcje cukru po 27 gram.

Wszystko to układałem na białym ręczniku i stawiałem blaszaną miseczkę kawy. Osładzałem ją jedną porcją cukru, a drugą porcją posypywałem już pokrojony chleb.

Żegnałem się i zacząłem spożywać swoje zaoszczędzone dary w ciągu ostatniego dnia. Myślami byłem wśród żony i synów, rodziców, braci i sióstr.

Jak oni spędzą ten wieczór- czy są zdrowi i żywi.

Jak upływa życie kochanej żonie i kochanym synom?. Z pewnością lepiej niż mnie. Pragnąłem, żeby wytrzymali to nieszczęście.

Ja nie dopuszczam myśli, że się z nimi nie zobaczę.

Jestem tego zdania, że niewinna kara nie będzie taka bezlitosna.

Jeszcze się – Kochani- zobaczymy i wspólnie będziemy się cieszyli przy jednym stole.

Oby się te marzenia ziściły.

Oblewałem rzewnymi łzami te myśli i błogo mi się robiło, że jeszcze żyję, że najgorsze mam już za sobą.

   Wigilijną wieczerzę Bożego Narodzenia 1948 roku kończę. Wszystek chleb ocukrzony zjedzony i wypita słodka kawa. Zasypiam z myślami , że jestem z Wami.

     Prawie każde święta Wielkanocne i Bożego Narodzenia upływały mi na wspomnieniach o Was, Kochani.

W czasie poprzednich świąt Wielkiejnocy w 1947 roku, raczyłem się kaszą grochową zgotowaną z grochu przysłanego mi w paczce z moje rodzinnej wsi Kołpiei i Czerniąt.

Tak upływały mi dni świąt, że zawsze zalewałem się gorzkimi łzami….

c.d.n.

5 Replies to “Pamiętnik mojego teścia – Jana Konopielko ( 28 ). Doznania nocy polarnej , gwałtowny wybuch wiosny pod kołem podbiegunowym, obawy buntu łagierników i święta w łagrze …”

  1. Dla młodych, niedoświadczonych i przez to naiwnych bardzo pouczająca opowieść, bo jeżeli przedstawiciel NKGB pytał: „Czy może obywatele macie jakieś sprawy do mnie. Słucham!” należało bezwzględnie milczeć. Jak się odezwiesz, to zostaniesz srogo ukarany, a niczego dla siebie i innych nie załatwisz!
    Także ciekawy jest opis niezmiernie dynamicznie rozwijającej się przyrody, która jest przygotowana na bardzo krótki okres wegetacyjny.

  2. Ten pamietnik pokazuje czlowieka zawsze myslacego „naprzod”, ktory niw rozpamietuje tragedii ktore Go dopadly, lecz zawsze znajduje „boczne wyjscie” by zachowac swoje zycie, godnosc, czlowieczenstwo. To typ przywodcy, albo „samotnego jezdzca”, ktorego boja sie rzezimieszki.Czlowiek ktore Go one zlamac totalitaryzm a potrafil sobie dac radze w totalitrnym systemie. Przyklad do nasladowania Jego sposobow.

Pozostaw odpowiedź JTM Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *