Teksty brata- Zenona Łukaszewicza. Jan Gross.

” Mój alfabet czyli pstryczki i potyczki” Zenona Łukaszewicza, został wydany w 1993 roku nakładem Związku Twórczego Pisarzy Polskich. Tomik ten znajduje się w Polskiej Bibliografii Literackiej Instytutu Badań Literackich PAN w Warszawie. A oto fragment zatytułowany ” Jan Gross.” , który zamieszczam tutaj  w całości.

 

 

 

 

<< Jan Gross

 

Gorzowski satyryk i fraszkopisarz, autor tomików „ Z przymrużeniem oka” i „ Szczypta swawoli” oraz ładnej książeczki dla dzieci z wierszykami o zwierzętach. Powszechnie też znany z przedsiębiorczości : okazał się rekordzistą w załatwianiu i odbywaniu spotkań autorskich w gorzowskich wsiach i miasteczkach, uzyskując wyraźną przewagę nad członkami ZLP. Jak przystało na satyryka średniej klasy, jest raczej człowiekiem poważnym. Gdy wydał swój tomik fraszek, powiadomił mnie, iż dostanę go w prezencie pod warunkiem, że napiszę pozytywną recenzję. Obaj dotrzymaliśmy słowa, choć niektóre moje opinie nie były zbyt entuzjastyczne.

 

 

Korespondencja

 

Szanowny Panie  Redaktorze

 

   W Magazynie GN nr 194 ( z dnia 4-6.X.1991) Zenon Łukaszewicz drukuje kolejny „ Mój alfabet”. Jest też wzmianka o mnie. Ze zdziwieniem przeczytałem fragment dotyczący mojej osoby: „ gdy wydał swój tomik fraszek, powiadomił mnie, iż dostanę go w prezencie pod warunkiem, że napiszę pozytywną recenzję”. W tym miejscu- mówiąc delikatnie- Zenon Łukaszewicz mija się z prawdą. Dając tomik do recenzji prosiłem Z. Ł. aby, jeśli mu się nie spodoba nie pisał żadnej recenzji.  Ale w tej sprawie nie zamierzam rozdzierać szat. W wersji przedstawionej przez Zenona Łukaszewicza wyszło to bardziej barwnie. Fantazja góruje nad rzeczywistością . Ale to nie jest powodem, że piszę ten list do Redakcji,

     Zauważyłem, że w tekstach dotyczących innych autorów Zenon Łukaszewicz skrupulatnie wylicza ich dokonania literackie. Szkoda, że zabrakło mu konsekwencji przy omówieniu mojego dorobku. Wymienił jedynie trzy pozycje książkowe ograniczając się do podania jedynie dwóch tytułów. Zupełnie pominął moje  trzy zbiory : „ Rodacy przy pracy”, „ Małe ZOO na wesoło”, „ Sprytny szarak”. Tomik „ Rodacy przy pracy” był recenzowany w „ Nadodrzu” nr 18 ( 649) z dnia 6-19.XI.87 r. przez Małgorzatę Kowalską –Masłowską i ….Zenona Łukaszewicza ( sic!) w „Gazecie Lubuskiej” nr 72 z dn. 26-27.IIII.88r. „Małe ZOO na wesoło”- recenzja w Magazynie „ Gazety Lubuskiej” nr 48 ( 9588) z dn. 26-27.II.83 r.” Sprytny szarak”- informacja w „ Gazecie Gorzowskiej” nr 35 ( 546) z dn. 31.08.90 r. Nie może więc Zenon Łukaszewicz twierdzić, że o tych pozycjach nie wiedział. W „ Alfabecie” nie figurują też następujące książki, których jestem współautorem: „ Coś w tym jest”, „ Zbiór wierszy okolicznościowych dla klas I- III, „ Aforyzmy w aforyzmach”. W tym przypadku trudno mieć pretensje, bo autor „ Alfabetu” o tych pozycjach mógł nie wiedzieć.

     Nie rozumiem czemu moje osiągnięcia twórcze  zostały przez pana Zenona Łukaszewicza pomniejszone o połowę. Mimo to dziękuję mu, że mnie w ogóle raczył zauważyć.

                                                    Jan Gross.>>

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *