Na medycznej ścieżce. Druga moja ciąża…

  Na szóstym roku byłam znowu w  ciąży. Justyna miała wtedy zaledwie 6 miesięcy. Gdy powiedziałam o tym fakcie koleżankom z roku, od razu napadły na mnie , bym tę ciążę usunęła. W tamtych czasach takie zabiegi były popularne i nie budziły takich emocji jak dzisiaj. Nie było badań USG, więc nikt nie widział jak wygląda płód kilkutygodniowy, który był  zabijany w ramach aborcji. Ale ja chciałam mieć dużą rodzinę i nie dopuszczałam myśli o przerwaniu ciąży. Kiedy poszłam do ginekologa studenckiego i ten potwierdził fakt, że jestem w ciąży towarzyszyła mi Teresa Mroczek- obecnie Babiasz i ona pierwsza i jedyna spośród koleżanek rzuciła mi się na szyję i szczerze się cieszyła . Dla nas to też była radość, i nie zastanawialiśmy się nad tym, jak to dalej będzie z dwójką maleńkich dzieci i ich matką studentką

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *