Taki dzień.
Trzeci dzień nowego 2013 roku.
Seweryn Krajewski rzewny w radio.
Samotność.
Niebo z twarzą poszarzałą, zapłakana ziemia.
Komputer.
Otwarty.
Czas powrotów.
Tylko daleka przeszłość jaśnieje.
Zakochanie we wspomnieniach.
Zakochanie w pamięci.
Znajduję wpis w portalu MM Gorzów już dawno zamieszczony przeze mnie pod nikiem Łuka.
To spotkanie z chłopakiem z młodości, Jurkiem .
Wzruszenie.
Fala wszechogarniająca.
Jeszcze chwila w miarę przytomna na szukanie w necie.
Znajduję ślady.
W notatkach Biblioteki gorzowskiej napisano:
Urodził się 24.02.1947 r. w Gorzowie Wlkp. Zmarł 16.12.1997 r. Pochowany na gorzowskim cmentarzu w Zaułku Zasłużonych, ma tablicę pamiątkową w Alei Gwiazd na Starym Rynku.
Absolwent Studium Nauczycielskiego w Gorzowie (kierunek: biologia). Członek Gorzowskiego Towarzystwa Fotograficznego od listopada 1974 r. W 1977 r. przyjęty do Związku Polskich Artystów Fotografików, gdzie pełnił funkcję kierownika lubuskiej delegatury.
Po śmierci Waldemara Kućki w 1981 r. przejął funkcję przewodniczącego Komisji Artystycznej GTF.
Pracował zawodowo jako reporter najpierw w redakcji „Celulozy” w Kostrzynie, a od 1981 r. „Ziemi Gorzowskiej”.
Miał dziewięć wystaw indywidualnych, pięć pokazów autorskich, brał udział w 24 wystawach zbiorowych w kraju i zagranicą. W 1991 r. laureat nagrody im. Waldemara Kućki przyznanej przez wojewodę gorzowskiego.
Jego zdjęcia publikowane były w albumie Polska (wyd. Arkady, 1980) oraz w pismach Teatr, Interpress, Neuer Tag, Gazeta Lubuska.
Prace Jerzego Szalbierza znajdują się w zbiorach GTF, Galerii BWA w Miejskim Ośrodku Sztuki, w Muzeum Narodowym we Wrocławiu oraz Bibliotece Narodowej w Warszawie. Większość negatywów Jerzego Szalbierza zaginęła. Artysta nie przywiązywał do nich wagi. Pozostały tylko te, które ocalił i przekazał do BWA jego kolega – Maciej Perliński.
A tak pisze o nim jego przyjaciel, Jerzy Gąsiorek :
Jurek robił wiele rzeczy: uczył w szkole biologii, łowił ryby, grał na gitarze, głównie jednak fotografował. W tej wielości zajęć był nieco roztargniony, mijały mu pomysły i zapały. Jedynie do fotografii miał cierpliwość. Tu był profesjonalistą. Chciał być zawodowcem: zdawał na wydział operatorski Wyższej Szkoły Filmowej. Kiedy mu się nie powiodło, za namową Waldka Kućki zapisał się do GTF, a wkrótce wystartował do ZPAF. Został przyjęty bez problemów, mając w dorobku szereg wystaw i nagród. Na wielu pracach byłem modelem Jurka. Prześcigaliśmy się w pomysłach. Zabieraliśmy do samochodu kilka dziwnych przedmiotów, wyjeżdżaliśmy w plener i aranżowaliśmy scenkę zupełnie niekiedy surrealistyczną. Ale w tych scenach zawsze było jakieś przesłanie. Potem następowało najważniejsze: wywoływanie i obróbka filmu…..
Jerzy Szalbierz, mój Jurek.
Takiego już nie znałam.
Tak dawno to było.
Ile wody upłynęło w naszej leniwej i bujnej Warcie.
I tylko wzgórza gorzowskie pochylają się nad nami
Jak zwykle milczą i słuchają
A on , niespokojny poszukujący duch
Poszedł dalej, aż do krańca naszego czasu…w daleki tajemny inny świat.
Jurek zmarł 16.XII. 1997 roku.
Miał zaledwie 50 lat
Albo aż 50 lat
Bo może czas tak bardzo nasączony aktywnością
Liczy się podwójnie
Odszedł , ale dopóki o Nim pamiętamy, jest wśród nas, żywy i radosny.
Wracam do mojego miasta rodzinnego, do Gorzowa.
I jest ciepło promiennie jasno.
Niebo się uśmiecha.
Bo właśnie spotykam naszą młodość i kolegę z ławy szkolnej, wiecznego chłopaka z gitarą – Jurka.
Jak Go nie kochać mówi moje serce….
cdn.
Zdjęcia ze zdjęć zamieszczonych w monografii o gorzowskim Klubie Jazzowym Pod Filarami.



Artyści – co często się zauważa – żyją krótko. Może dlatego, że często prowadzą anty-zdrowotny styl życia? Bo Jerzy Szalbierz widoczny na zdjęciu zamieszczonym w Multimedialnej Encyklopedii Gorzowa Wielkopolskiego trzyma papieros w ustach – a to ewidentny czynnik ryzyka nowotworów i chorób układu krążenia.