Nic z tego nie wynikało, że w 1941 roku podpisano” układ majski” i ludzie zesłani na Syberię czy Kazachstan mogli czuć się wolni.
Nie mieli dokąd wracać.
Bo nie było Polski.
Tereny naszego kraju zajmowali Niemcy i Rosjanie. Dopiero po zakończeniu drugiej wojny światowej łaskawie ofiarowano nam ojczyznę. Okrojoną o wschodnie tereny, poszerzoną na zachód ale przede wszystkim całkowicie kontrolowaną przez sowietów.
Jaka była ta Polska Ludowa, taka była, ale była ojczyzną, o której śnili zesłańcy.
Ale zanim wojna się skończyła, musieli nadal żyć w trudnych warunkach i codziennie walczyć o przetrwanie. To były jeszcze pełne cztery lata i potem rok starań o zgodę na opuszczenie terenów ZSRR. Wg zasad radzieckich byli oni skazani na „ zsyłkę na wsiegda” albo nazywano to” wieczną zsyłką” co oznaczało, że nie mogą wrócić do swojego kraju ani miejsca poprzedniego stałego zamieszkania.
