Rakowskie wakacje Michaliny dobiegały końca. Obydwoje mieli pewność , że chcą być razem. Trudno się dziwić dojrzałości Bolka, bo miał już wtedy 21 lat i osobowość ukształtowaną przez trudne życie. A Michalina była po prostu zakochaną dziewczyną. Ponadto, chłopiec imponował jej wiedzą , dorosłym sposobem myślenia i muzycznym talentem. Postanowili pojechać razem do jej rodziców, tym bardziej, że otrzymali od nich zaproszenie. To była odpowiedź na długi list córki, w którym opisywała swoje rakowskie zauroczenie.
Tym razem Bolek nie szukał porady swojego opiekuna, ale spokojnie i poważnie oznajmił, że się zakochał i zamierza prosić o rękę dziewczyny. Ksiądz pewnie przewidywał rozwój wydarzeń, więc nie był zaskoczony. Przytulił wychowanka ale radził by poczekać na efekty spotkania z jej rodzicami. Ciotkę Michaliny wszyscy w Rakowie dobrze znali i cenili za dobre opiekuńcze serce. Rodzice mieszkali daleko, gdzieś pod granicą łotewską .
I wkrótce Bolek i Michalina wybrali się w podróż . Lubili podróże, więc z przyjemnością wsiedli do pociągu. Razem podziwiali niezwykły wschód słońca i pejzaż , który umykał za oknem. Jak zawsze dyskutowali i ukradkiem przytulali się do siebie. …..
Rodzice Michaliny przyjęli Bolka życzliwie, mimo , że decyzja przyjazdu była podjęta w szybkim tempie. Dziewczyna miała już 19 lat, więc spodziewali się, że kiedyś przyjdzie ten ważny moment i będą musieli oddać córkę. Przecież taka była zwykła kolej rzeczy…
Gdy Bolek padał do nóg rodziców Michaliny, prosząc o jej rękę , nie ukrywali łez i wzruszenia.
Potem długo rozmawiali z młodymi. Okazało się , że oni mieli już dobrze opracowany pomysł na wspólne życie. Bolesław , jako organista mógł zabezpieczyć byt rodzinie. Niedaleko plebanii w Rakowie był ładny dom , który można było kupić po niewysokiej cenie. Wszak majątek rodziców Bolka po upadku Powstania Styczniowego został skonfiskowany, a ich dworek pod Rakowem zajęła jakaś rosyjska rodzina. Dobrze, że przezorny ksiądz Eustachy Karpowicz, wcześniej zabezpieczył rodowe srebra i biżuterię Rodziewiczów . Teraz okazało się , że jest to spory kapitał , który pozwoli młodym na prowadzenie samodzielnego życia.
Po uzyskaniu zgody rodziców, Bolek jak na skrzydłach wracał do Rakowa, a w domu Michaliny rozpoczęły się przygotowania do ślubu…
zdjęcia własne


