Z pamiętnika Marii J. Nowakowskiej ( 12 ) . Czas studiów na Akademii Medycznej w Poznaniu.

Wykadrowałam ze zdjęć przysłanych przez Mariolkę – Maria J. Nowakowska i wspomniana w tej opowieści Teresa Tułecka .  Och, nasze czasy studenckie …

       Gdy któregoś dnia Mariola zapytała w której grupie byłam na I roku studiów tj. w 1965 roku – nr nie pamiętałam, ale kolegów tak – więc wymieniłam. Na to Mariola przysłała list i kolejną opowieść :

no to świetną grupę mieliście

z  Leszkiem Milanowski  spotykaliśmy się bo mieszkał u cioci blisko nas czyli Teresy Tułeckiej  i mnie – wspólne tramwaje a potem koncerty

no i śmieszna historyjka

ze mną do grupy chodził  P. S.

mieszkał w akademiku na Grunwaldzkiej czyli blisko nas a wiodło mu się często różnie jak to studentowi

opowiadałam o różnych rzeczach w domu o jego sytuacji też

któregoś dnia przyszedł do mnie  Leszek Milanowski   (mnie w domu nie było)

mama myślała że to S. i nałożyła mu, mimo jego lekkich protestów to, co zostało po obiedzie

grzeczny Leszek  zjadł wszystko

wróciłam do domu, załatwiliśmy co należy z  Leszkiem  i poszedł

mama opowiedziała mi całą sytuacje a ja pękałam ze śmiechu  – wyobrażasz sobie wszystkie te godziny ….  🙂

a jak mówię o Leszku  – to przychodził do nas potem często bo uczyłam się z Teresą Tułecką   a  Leszek  podkochiwał się w niej mocno

często sprzeczali się  – takie zaczepki

któregoś dnia  Leszek mówi do Teresy  : dlaczego my się kłócimy – moja ciocia z wujkiem żyją ze sobą tyle lat a nie kłócą się

Teresa zrobiła WIELKIE  oczy i odparowała : ale przecież my ze sobą nie żyjemy!

 było to przy moich rodzicach –  wszyscy się roześmieli głośno i krążyła ta opowieść długo w rodzinie …

Czuprynka jak jasna chmurka , od wczesnego dzieciństwa, co widać na wszystkich zdjęciach  no i te buty !!! 🙂

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *