Z pamiętnika Marii J. Nowakowskiej ( Mariolki ). ( 26 ). KOPERTA ŻYCIA .

Dawno nie gościłam, Ciebie , Mariolko. Ale tematy spisywane tu na gorąco, przysłoniły Twój ważny tekst, który milcząco czekał.

A temat to poważny, powinien się znaleźć na miejscu czołowym. Bo może  do tej pory  już Ktoś z naszych  Przyjaciół czy choćby przypadkowych Czytelników tego bloga –  by skorzystał   –  oczywiście jeśli jeszcze o tym nie wie.

 Na marginesie tematu, stale powtarzam, że dopóki żyjemy, zawsze czegoś nowego człek się dowie – jednym słowem warto żyć !!!

Gdy na początku 2016 roku pisaliśmy z Jurkiem artykuł, który można otworzyć linkiem :  http://www.standardy.pl/artykuly/profilaktyka/81 –  wplatałam tam swoje obserwacje  z pierwszej pracy – w przychodni rejonowej – internistycznej ( lata 1971- 1975) , a głównie geriatrycznej oraz doświadczenia w opiece nad leciwymi schorowanymi Rodzicami – nie wiedziałam nic o Kopercie Życia.  Biję się w piersi !!! Zresztą  ta idea dotarła  na Mazowsze dopiero po 2015 roku … jak zwykle Wschód daleko w tyle za Zachodnimi terenami Polski, gdzie ta idea pojawiła się wcześniej .

No tak – Poznań inny niż Warszawa ( ale o tym będzie moja późniejsza  opowieść ) …. 

Potem tematem się nie interesowałam i dopiero teraz Mariolka otworzyła mi oczy. Dzięki, Kochana…

A było tak : kiedyś dostałam od Mariolki mail następującej treści :  

Zosiu nie wiem czy pisałam o akcji „koperta życia”

Kopertę życia wymyślił i zastosował Poznań może 10 lat temu może trochę więcej

– na lodówce – magnes z  czerwonym krzyżem jako znak – że w lodówce jest koperta
w kopercie dane : imię , nazwisko, kontakty do bliskich i leki które dana osoba bierze … 
( teraz można ściągnąć z internetu gotowe wzory krótkiej historii chorób albo zamówić gotowe z kopertami i magnesami na lodówkę – przyp. Z. K. )

Gdy ja sama już o wszystkim się dowiedziałam, powieliłam przed 2 laty – sprawę „nadałam ”  w  zarządzie powiatu i zrobili też tak…. na początku tego roku był finał akcji….
….. sprawdziło się to u mamy – złamała nogę i gdy lekarz PR zadzwonił do mnie –  już wszystko wiedział dzięki Kopercie – choć w tym wypadku dobrze, bo mogłam osobiście udzielić mu wyjaśnienia . Ale gdybym nie była dostępna pod telefonem ? ….

– seniorzy – zwłaszcza ci którzy mieszkają sami – chwalą to, wiem że już korzystali z koperty !!!

– a pracownicy Pogotowia Ratunkowego   i Straży podchwycili i zaakceptowali od razu – wiem – że  gdy jadą – sami szukają koperty !

Miałam zajęcie – rozwoziłam koperty i instrukcje po całym powiecie…..

……może to robiłam dla ludzi ( w straży i pogotowiu mówili że w stresowych sytuacjach nie mogą dowiedzieć się najprostszych rzeczy ) …..

 …. nic wielkiego nie zrobiłam – spapugowałam tylko mądrych poznaniaków 🙂

Ale też ja miałam z tego dużo radości…..
odwiedziłam  kolegów ze wszystkich  ośrodków – zawsze kawa, pogaduchy, wspomnienia
🙂
……czas minął szybciej …

…teraz mam pisanie za które dziękuję
no i tak czas emerytki lepiej minie
🙂

( no tak,  Mariolka pisała ten list przed urodzeniem się  Jej Drugiego Wnuka – Błażeja – teraz już chyba długo nie będzie szukała nowego zajęcia – choć i tego nie jestem pewna , bo już trochę poznałam Jej Aktywność i Niespokojną Naturę … 🙂  )
kochana – to co piszę jest Twoje i możesz robić co tylko chcesz z tym

a jeżeli dzielisz się tym z PANEM  PROFESOREM  ( czyli naszym Kolegą Jerzym T. Marcinkowskim – przyp. Z. K. ) – to czuję się zaszczycona! 🙂

Mam nadzieję że i on mnie za surowo nie oceni 🙂

widzisz jaki ja mam respekt przed  mądrymi ludźmi?! 🙂

 Ostatni fragment listu początkowo zamierzałam wyciąć – ale doszłam do wniosku , że jest niezbędny, by pokazać Duszę Mariolki. Ona – jak zresztą  zwykle – nieco żartobliwie , z dystansem  (  podkreśliłam  uśmiechniętymi ” buźkami : ) – wyraża swoje ciepłe myśli i Pięknie Integruje Ludzi ( co też wynika z Jej opowieści  o spotkaniach z kolegami w terenie, niejako przy okazji … ) .

I wszyscy są radzi – radzi to za małe słowo – wszyscy są Szczęśliwi z Tobą, Mariolko  🙂

Usiłowałam ( bezskutecznie zresztą ), odnaleźć  informacje w necie na temat historii KOPERTY ŻYCIA . Wszyscy uznają, że nie wiadomo kto i kiedy był pomysłodawcą. Jak mniemam, samo życie ją wymyśliło – a dokładnie jakiś anonimowy pracownik Pogotowia Ratunkowego – może zdeterminowany nieskutecznym działaniem wobec niewiedzy o ratowanym człowieku. Zrozpaczony nieskuteczną reanimacją – popatrzył na lodówkę i powiedział – mam to miejsce  – ogólnie dostępne, zwykle jedyne w mieszkaniu i bezpieczne – bo wszak żarłoki się nie pożywią plastykową kopertą !!!.

Ale hamuj Klarka, na poważnie podaj jedynie znany fakt – otóż  jednoznacznie wiadomo, że w 1981 r. oddział Czerwonego Krzyża w Sacramento zaczął propagować  w Kalifornii  pomysł  KOPERTY ŻYCIA ……

Pod podanymi linkami można znaleźć  garść informacji a także wzory do skopiowania

https://kopertazycia.com.pl/wzor-koperty-zycia/

https://www.kopertazycia.pl/

wyborcza.pl/…wyborczej-kopertazycia-powie-za-ciebie-gdy-ty-nie.html

zdjęcia Mariolki – już tu zamieszczane, ale moje bardzo ulubione – pierwsze z netu – z Posiedzenia Rady Gminnej, lata 90 ubiegłego wieku i młodziutkiej – filuternej – z lat 60 XX wieku….

zdjęcia Kopert Życia z tekstów  ww linków

 

5 Replies to “Z pamiętnika Marii J. Nowakowskiej ( Mariolki ). ( 26 ). KOPERTA ŻYCIA .”

  1. Oj Klarcia – dzięki za tyle ciepłych słów i uśmiechów . Czuję wielkie zażenowanie bo robiłam to wprawdzie przede wszystkim dla ludzi ale było to również radością dla mnie bo nie musiałam siedzieć bezczynnie jako emerytka. Wy – osoby czynne zawodowo – nie znacie jeszcze ( na szczęście ! ) pustki każdego dnia : bez nowych zadań, wyzwań., Każdy dzień kończycie zmęczeni pracą. Też tak miałam ale minęło .Oby nuda nigdy Was nie dopadła- tego życzę z całego serca

  2. Mariolko ! Dzięki, że nazywasz mnie moim facebookowym pseudo 🙂
    Wielu z nas ( raczej większość ) już jest na emeryturze i każdy musi sobie znaleźć jakieś zajęcie, albo realizować pasje tak jak ja, prowadząc choćby te zapiski blogowe.
    Twoja obecność wśród nas i w swoim środowisku , nie tylko medycznym – w Kępnie to przykład, piękny ślad, który dajesz ludziom. To wzór do naśladowania – jaki może być lekarz, społecznik, kolega, no i oczywiście Babcia 🙂
    A na marginesie tematu podstawowego – koleżanka, która uczestniczy w zajęciach Uniwersytetu Trzeciego Wieku w moim Gorzowie napisała, że Koperta Życia była omawiana przez cały jeden dzień zajęć ale nie jest dostępna w placówkach medycznych. Szkoda.

  3. bo oprócz omawiania na UTW należy przede wszystkim przekonać do tego władców powiatu. To oni muszą się zaangażować : policzyć Ile potrzeba ( jeździłam z tym pytaniem po ośrodkach i gminach – powiat dawał mi kierowcę ), zamówić koperty, magnesy, ankiety a wszystko to koszty które muszą być zaakceptowane przez Radę. Ale jak widać – chcieć to móc!!!
    Życzę powodzenia w działaniu !

  4. Mariolko, Zosiu, trzeba mieć wyobraźnię determinację z tzw „dojsciami” by taka akcja została przyjęta. Chciałbym mieć dojście do prezesów Izb Lekarskich, do organizacji opiekujacyvch się starszymi ludźmi, do rodzin osób starszych, cYli wszystkich, by taka „koperta życie była mocno zalecana. Tu przydałyby się dyktatorskie zapędy” Pana prezesa wszystkich Polakow”. Na pewno te jego zarządzenia przyniosły y korzysz wszystkim Polakom. Dzięki Mariolko i Zosiu za pokazanie tak prostego a skutecznego sposobu

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *