Losy moich Rodziców. Opowieść Taty ( 21 )

Ten rakowski przygraniczny las uwielbialiśmy.

Dla mnie był wszystkim co wiązało się z moim dzieciństwem.

W opowiadaniach Mamy wracał temat tego lasu, historii jej rodziców a moich dziadków – Michaliny i Bolka Rodziewiczów. Bolek  był sierotą po powstańcu styczniowym i został wychowany przez księdza Karpińskiego. Był organistą w miejscowym kościele, czytał wielkie księgi , sprowadzał gazety z Wilna. Spragniony czułości zbudował piękną rodzinę z Michaliną. W takiej atmosferze wychowywała się moja Mama- Stanisława.

Rodzina mojego ojca- Tomasza Łukaszewicza też była dobra, silnie ze sobą związana. Wierzyłem, że mając ich geny też będę dobrym mężem, może kiedyś ojcem i potrafię zwyciężyć trudności.

W refleksyjnym i optymistycznym nastroju wróciliśmy do swoich domów.

        Następnego dnia o świcie  wyjeżdżałem do Wilna , do pracy.

Kończyły się ferie świąteczne , szkoła otwierała podwoje, więc Stefa też wpadła w wir zajęć. 

       Więc rozpoczęły się dla nas dni zwykłe, wszystkie takie  same ale nasączone wielkim oczekiwaniem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *